Leniwe Święta, aktywny Nowy Rok

W domu wciąż unosi się aromat mandarynek, wanilii i cynamonu. Zapach świerku delikatnie pieści nos. Nie ma to jak święta. Ten radosny czas pozwala nam choć na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków i towarzyszącego im stresu. W końcu możemy spędzić więcej czasu z rodziną lub doczytać niedokończoną książkę. A w międzyczasie podjeść nieco tradycyjnych świątecznych przysmaków. W końcu przecież i od tego są święta – mawiamy.

W Polsce na ogół spędzamy Święta Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie, przy pięknie udekorowanym i suto zastawionym stole. Podczas wspólnych posiłków nie trudno się zapomnieć i nieco sobie pofolgować. Miła atmosfera sprawia, że jemy i pijemy więcej niż zwykle, a na pewno znacznie więcej niż potrzebuje tego nasz organizm. Niestety świąteczne potrawy – choć pyszne – nie należą do zdrowych. Grzybowe uszka, smażone na maśle ryby, tłuste mięsa – lista „dietetycznych wykroczeń” jest długa. I nie chodzi tylko o cholesterol. W większości dań, mimo, że nie zawsze ją czuć, znajduje się ogromna ilość soli. Z drugiej strony zewsząd atakuje nas cukier, obecny w słodkich ciastach i gazowanych napojach. Na efekty takiej „diety” nie trzeba długo czekać. Wzdęcia, uczucie przemęczenia czy nudności to sygnały, mówiące o tym, że nasz organizm buntuje się przeciwko takiemu traktowaniu.

Szybki powrót do równowagi po świątecznym podjadaniu jest ważny nie tylko dla chwilowego samopoczucia, ale – przede wszystkim – naszego zdrowia. Regularne spożywanie nadmiernych ilości soli zawartej, m.in. w świątecznych przysmakach, sprzyja rozwojowi chorób układu krążenia (pisaliśmy o tym w tekście: Korzystaj z soli z umiarem). Dlatego tuż po świętach warto zadbać o to, by dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość świeżych warzyw i owoców. Najlepiej tych, które zawierają dużo potasu (pierwiastek ten przyspiesza wydalanie sodu przez zdrowe nerki). Niestety – ze względu na specyfikę polskiego klimatu, zwłaszcza zimą, trudno spożywać ich dostateczne ilości. W takiej sytuacji warto rozważyć suplementację tego pierwiastka.

A już w Nowym Roku, po szaleństwach sylwestrowej nocy, czas zabrać się za siebie i za realizację noworocznych postanowień. Wśród nich prym wiodą te o zmianie trybu życia na zdrowszy. „Rzucę palenie”, „przestanę jeść słodycze”, „zacznę uprawiać sport” – to tylko wybrane przykłady. Nowy Rok jest doskonałą okazją do wzbogacenia swojego życia o zdrowe nawyki. Dlatego wykupując karnet na siłownię czy basen, pamiętajmy o zaopatrzeniu lodówki w niskoprzetworzone i bogate w potas produkty. Bo chociaż ruch to zdrowie, wraz z potem tracimy ten ważny makroelement (polecamy wpis: Potas dla sportowców).

A jeżeli od siłowni wolimy np. bieganie, korzystajmy z tego, że jak na razie zima omija nasz kraj szerokim łukiem i  zamiast na bieżni, spalajmy kalorie w pobliskim parku.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *