Domowe sposoby na kontuzje

Spora część z nas jest zmuszona, aby ćwiczyć w domu. Aktywność fizyczna w zaciszu własnych czterech ścian to bardzo dobry pomysł i niesie ze sobą wiele prozdrowotnych korzyści. Jednak pamiętajmy, że jest także obarczona ryzykiem kontuzji. Niewiele osób zna swoje organizmy na tyle dobrze, że potrafi dostosować trening do swoich możliwości. Jeszcze inni lubią ćwiczyć do ich granic.

W związku z obecną sytuacją, kontakt z lekarzami rodzinnymi jest nieco utrudniony. Dlatego warto wiedzieć, co możemy zrobić, gdy doznamy urazu. Najczęstsze są kontuzje stawu skokowego. Szacuje się, że stanowią ok. 20% wszystkich urazów sportowych. Jak pomóc sobie w momencie, kiedy doskwiera nam stłuczenie, obicie czy naciągnięcie mięśnia? Oczywiście mowa tutaj o delikatnych urazach. Jeżeli mamy do czynienia z dużym obrzękiem, zasinieniem, przeszywającym bólem, wtedy powinniśmy niezwłocznie szukać pomocy medycznej.

Domowe sposoby na leczenie kontuzji

Najlepsze sposoby radzenia sobie z niewielkimi urazami w domu to te najprostsze i ogólnodostępne, które mamy i wykorzystujemy w życiu codziennym. W dodatku nie naraża nas to na ogromne koszty. Po doznaniu urazu, najważniejszym momentem terapii jest pierwsze 48-72 godziny. Im lepiej zadbamy o nasze zdrowie w tym czasie, tym szybciej, bezpieczniej i sprawniej poradzimy sobie z problemem.

Maści i żele o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym

Ulgę w kontuzjach przynoszą maści oraz żele. Są to najbardziej rozpowszechnione środki zawierające niesterydowe substancje aktywne. Dobrze się wchłaniają i już po krótkim czasie działają w miejscu aplikacji. Zmniejszają obrzęk, poprawiają ruchomość i usuwają uczucie zdrętwienia w stawach.

Substancje te wykazują działanie przeciwbólowe oraz przeciwzapalne. Będą więc łagodziły ból oraz przyczynią się do zahamowania procesu zapalnego, który, jeżeli jest długotrwały, niesie za sobą wiele negatywnych skutków. Ważne jest systematyczne stosowanie preparatów z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi, nawet nieco dłużej niż tylko do zaniku bólu. Dzięki temu unikniemy „zaleczenia” i uśpienia kontuzji, która na pewno z biegiem czasu się odnowi.

Inną grupą są maści końskie – rozgrzewająca i chłodząca. Skąd taka nazwa? Pierwotnie stosowano je tylko u koni, przed wyścigami smarowano im nimi kopyta i nogi, tak rozgrzane osiągały lepsze wyniki. Stwierdzono więc, że skoro mają taki doskonały wpływ na zwierzęta, to czemu nie stosować ich u ludzi? Maść końska rozgrzewająca poprzez zawartą w niej kapsaicynę i olejki „drażniące” skórę, powoduje w miejscu nałożenia przekrwienie. Krew zaczyna tam szybciej krążyć, dostarcza więcej tlenu, składników odżywczych, a także podnosi temperaturę ciała (stąd uczucie ciepła, czasami pieczenia). Zaleca się stosować tę maść przy bólach kostno-stawowych oraz do rozgrzania mięśni przed rozpoczęciem forsującego treningu. Za to jej chłodząca wersja pomocna jest po treningu, efekt „wiatru” przynosi ulgę obolałemu ciału. 

Okłady z lodu

Doraźnie do znieczulenia miejsca kontuzji, możemy użyć sztucznego lodu w aerozolu, który uśmierza ból poprzez gwałtowne obniżenie temperatury ciała w miejscu spryskania. Hamuje również powstawanie siniaków. A właśnie skoro o nich mowa, żeby zniwelować te już powstałe możemy stosować żel arnikowy. Ekstrakt z arniki powoduje obkurczanie drobnych naczynek, zmniejsza ich widoczność oraz przyspiesza wchłanianie krwiaków.

Lód niesamowicie obkurcza naczynia krwionośne , minimalizując przy tym wystąpienie krwiaka czy obrzęku. Działa także przeciwbólowo i przeciwzapalnie – gasi ogniska zapalne. Lód sprawia, że nasz organizm musi napompować kilka razy więcej krwi do ogrzania tkanek naszego ciała. Jednak są to przede wszystkim miejsca, w których przykładany był lód.

Opaski uciskowe i stabilizujące na bolące stawy

Opaski uciskowe najczęściej są noszone na łokciach i kolanach. Pomagają utrzymać ciepło oraz nieznacznie stabilizują stawy. Należy jednak uważać, aby ten ucisk nie był zbyt mocny. Należy zwrócić uwagę na tkanki leżące bezpośrednio poniżej założenia opaski uciskowej. W przypadku skręceniu stawów bardzo dobrym wyjściem jest również elewacja kończyny. Chodzi o uniesienie jej powyżej linii bioder i pozostawienie w takiej pozycji nawet na całą noc. Wtedy płyny limfatyczne nie będą się bezpośrednio zbierać w kontuzjowanym stawie.

Pamiętajmy, że do każdej aktywności fizycznej musimy podchodzić z rozwagą. Oznacza to dostosowanie ćwiczeń do naszych zdolności, rozgrzanie mięśni przed treningiem i ich rozciąganie po, odpowiedni strój, a także dostateczne nawodnienie organizmu i uzupełnianie utraconych wraz z potem elektrolitów. Dobrze przygotowani nie mamy się czego obawiać!

LITERATURA

  1. https://bieganie.pl/?show=1&cat=3&id=7891
  2. Woroń J., Wordliczek J., Dobrogowski J. Porównanie niesteroidowych leków p/zapalnych (NLPZ). Medycyna po Dyplomie. 2011; 6(183): 55-63.
  3. Kaźmierczak-Łukaszewicz S. Zachowawcze leczenie urazów stawu skokowego. Ortopedia Praktyczna. 2/2019: 50-55.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *