Zimowa przyjemność – jak działa sauna?

Mamy różne rodzaje saun: parową, suchą, mokrą, a nawet na podczerwień. W zależności od typu, różnią się między sobą temperaturą i wilgotnością, jaka w nich panuje. Niezależnie od tego, mają wspólne cechy i to właśnie o nich będzie dzisiejszy wpis.

Sauna doskonale oczyszcza organizm z toksyn. Dzieje się to dzięki obfitemu poceniu. Wraz z potem przez skórę usuwane zostają nagromadzone toksyny, a nawet metale ciężkie (np. ołów, rtęć). Pamiętajmy jednak, aby podczas takiego seansu w wysokiej temperaturze, uzupełniać utraconą wraz z potem wodę i co ważniejsze elektrolity (magnez, potas, sód), pomocne okażą się roztwory nawadniające lub suplementy diety. Usunięcie toksyn spowoduje poprawę ogólnego samopoczucia, ale także cery. Odblokowaniu ulegają gruczoły łojowe dzięki czemu pozbywamy się nadmiaru sebum (szczególnie pomocne osobom z cerą tłustą).

Kolejnym zbawiennym efektem sauny jest szybsza regeneracja mięśni po treningu, ale nie tylko – również i po urazach. Podwyższona temperatura ciała powoduje szybsze krążenie krwi, a co za tym idzie – lepsze odżywienie komórek. Ponadto sprzyja to rozluźnieniu mięśni redukując ich napięcie. A jeżeli o treningach mowa, to sauna polecana jest osobom uprawiającym sport również z innego powodu. Otóż przebywanie regularnie w wysokiej temperaturze, podnosi wydolność organizmu.

Wspomniane rozluźnienie mięśni, ciepło, przytulne, drewniane pomieszczenie i zapach olejków eterycznych (nie we wszystkich rodzajach saun) ułatwiają odprężenie się, koją nadwyrężone w ciągu dnia nerwy. Skutkuje to poprawą nastroju, ale i ułatwia zasypianie.

Chcesz wzmocnić odporność? Odpowiedź jest krótka: sauna! Wysoka temperatura sauny, powoduje, że temperatura naszego ciała również ulega podwyższeniu, stymuluje to produkcję białych krwinek, czyli tych elementów morfologicznych, które odpowiedzialne są za walkę z bakteriami i wirusami. Aby rytuał hartowania przebiegł bardziej efektywnie, sesję gorącą, należy zakończyć sesją zimną, czyli np. zimnym prysznicem. Nie korzystajmy z niej jednak, kiedy choroba na dobre już nas „rozłożyła”. Ciepło dodatkowo osłabi nadwyrężony organizm, a w takiej sytuacji objawy choroby również mogą się nasilić.

Sauna to wspaniały wynalazek. Działa kojąco na ciało i duszę. Ale jak to zawsze bywa, należy korzystać z niej z umiarem, 1-2 seanse tygodniowo będą wystarczające. W razie wątpliwości czy chorób np. układu krążenia, skóry warto skonsultować się z lekarzem, który oceni czy przebywanie w wysokiej temperaturze jest wskazane czy surowo zabronione. Na pewno z tego rodzaju przyjemności nie mogą skorzystać kobiety ciężarne, osoby borykające się z padaczką, chorobami zakaźnymi, przyjmujące leki przeciwzakrzepowe czy te, które niedawno przeszły zawał serca lub operację.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *